Teresa Maria Zalewska
by on September 6, 2017
455 views

Emocje wyzwalają w nas pasję i pobudzają do działania po to, by żyć w pełni. Kiedy emocje są połączone bezpośrednio z lękiem i troską o przetrwanie, ich wyrażenie może stać się wybuchową reakcją skoncentrowaną na współczulnym układzie nerwowym i pniu mózgu. Ten rodzaj wyrażania emocji, choć naturalny dla dwulatka, przez długi czas budzi strach u dorosłych, ponieważ często prowadzi do przemocy. Przez obawę przed wystąpieniem przemocy, dzieci często są powstrzymywane od jakiegokolwiek wyrażania emocji, nawet wtedy, gdy je dopiero co odkrywają. Gdy zachęcamy ludzi do wyrażania emocji, nawet złości czy smutku, wykazujemy w ten sposób szacunek dla ich uczuć. Człowiek czuje się wtedy doceniony i jego reakcja emocjonalna staje się współmierna do wywołującej ją przyczyny. Dzieci, którym się pozwala naturalnie i odpowiedzialnie wyrazić emocje, w ciągu reszty życia lepiej potrafią czynić to w sposób konstruktywny i twórczy. Mówienie o uczuciach posiada szczególną wartość., wtedy bowiem angażujemy myśl i procesy logiczne, aby zrozumieć i zwerbalizować doświadczenie emocjonalne. Pomaga to wzmocnić ważne powiązania emocjonalno-poznawcze.

Z drugiej strony, kiedy ludzie nie mają okazji do wyrażenia swoich emocji, mogą oni zacząć wątpić w swoją wartość. Stłumione emocje tracą łączność ze świadomością i w tym stanie negacji łączą się z ośrodkami przetrwania. W rezultacie emocje są wtedy związane ze strachem i negatywną samooceną. Kiedy emocje są w końcu wyrażone, często przejawiają się w gwałtownych wybuchach. Jeżeli pozostaną stłumione i wyparte, przyspieszają nieustannie wydzielanie adrenaliny, co hamuje uczenie się i pamięć oraz obniża odporność. 
W ciągu ostatnich pięciu lat podczas moich wizyt i nauczania w krajach wielu różnych kultur, często byłam pod wrażeniem postawy danego społeczeństwa w stosunku do wyrażania emocji. Przebywając wśród rdzennej ludności Botswany i Lesotho, odkryłam ich liczne pasje i radości. Ludzie z tych kultur nie boją się wyrażać emocji całym sercem, obojętnie czy jest to zdrowa złość na niesprawiedliwość, smutek czy radość. Radość była ich główną ekspresją pochodzącą z całego umysłu i ciała. Była ona manifestowana w piosence, w nie schodzącym z twarzy, olśniewającym uśmiechu lub serdecznym uścisku. Oni z gotowością wyrażali radość z prostego faktu spotkania ze mną, ze żniw, z obserwacji dziecka i budzenia się nowego dnia. 

W naszej kulturze częściej spotykane jest wyrażanie złości niż radości i często nie wydaje się to dziwne. Z drugiej strony, osobę wyrażającą radość na ulicy zazwyczaj uważa się za szaloną. Dlaczego tak jest, że w naszej kulturze jesteśmy bardziej dostrojeni do wyrażania złości niż radości? Czy może tak być dlatego, że strach przed wyrażaniem złości sprawił, iż jesteśmy ostrożni w wyrażaniu radości i to doprowadziło nas do zignorowania i intelektualnego odtrącenia wszystkiego, co może być zinterpretowane jako "emocjonalne"?

Ale przecież nauka sama potwierdza, że nasze emocje, motywy i myśli są znakomicie połączone. Emocje są częścią myśli. Raz odnalezione, zawsze tam są. Gdy uszanujemy tę nierozłączność we wszystkich środowiskach edukacyjnych, potwierdzimy twórcze miejsce emocji, wtedy będziemy uprawiać żyzny grunt dla uczenia się, myślenia i twórczości przez całe życie. 
W Afryce Południowej, pośród różnych silnych wzajemnych międzyludzkich relacji, które obejmowały absolutnie wszystkich członków danej społeczności, odczuwałam wielkie, wypełniające mnie emocję. Doświadczenia z ostatnich kilku lat potwierdziły moje przekonanie o wadze emocji dla zdrowia i dobrego życia społeczeństwa. Pasja, znaczące związki z innymi są wielką częścią tego, czego nam brakuje i czego szukamy w naszym społeczeństwie. zachęta i akceptacja bogatego rozwoju emocjonalnego są niezbędne dla naszego życia jako jednostki i jako społeczeństwa.


"Zmyślne ruchy, które doskonalą umysł. Podstawy kinezjologii edukacyjnej"

dr Carla Hannaford

Like (1)
Loading...
1